Nasi doradcy 1

Nasi doradcy 2

Nasi doradcy 3

Nasi doradcy 4

Nasi doradcy 5

 

Lokata połączona z inwestycją w złoto

Ceny złota od prawie dwóch lat ciągle szybują w górę. Banki widząc w tym świetną okazję do zarobku, postanowiły przygotować nową ofertę dla swoich klientów, która ma się okazać przyszłorocznym hitem inwestycyjnym. Otóż ma to być specjalna lokata, która w zamian za przekazanie na okres pół roku albo roku określonej sumy pieniędzy, zapewni zysk w co najmniej zapisanej w umowie sumie. Określenie co najmniej wynika stąd, że bank chce inwestować posiadane pieniądze w złoto i jeżeli jego cena na koniec trwania lokaty będzie oferowała zysk wyższy niż przewidziano pierwotnie, większym zyskiem bank dzieli się po połowie z klientem. Jeżeli cena będzie niższa, to uzyskujemy tylko obiecaną premię. Wydaje się to dość ciekawym rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy mają odłożoną nadwyżkę gotówki. Nie mają nic do stracenia, a mogą na niej tylko zyskać. Wydaje się, że więcej ryzykują banki, które w przypadku nagłego spadku notowań cen złota, będą musiały pokryć straty z własnej kieszeni. Specjaliści bankowi chcieliby, żeby oferta przyciągnęła co najmniej sto tysięcy osób, które musiałyby wyłożyć nie mniej niż pięćdziesiąt tysięcy złotych na okres roku. Przewidywany zysk wynosiłby około trzydziestu procent, chociaż bardziej prawdopodobny jest pułap dwudziestu. Jeżeli pomysł się powiedzie, może ta lokata okazać się strzałem w dziesiątkę ostatnich lat. Najprawdopodobniej taką lokatę włączą do swojej oferty wszystkie wiesze banki w kraju.

Kolejny bank wkracza do Polski

Do Polski wkroczył niedawno kolejny, tym razem niemiecki bank o światowym zasięgu. Jest on znany przede wszystkim jako bank, który oferuje swoim klientom największą ilość lokat, bo aktualnie jest ich prawie dwieście. Są one przeznaczone zarówno dla osób, które chcą w ten sposób zainwestować od razu większą ilość gotówki, jak i dla zwolenników systematycznego oszczędzania. Bank specjalizuje się w tego typu produktach bankowych, zdobywając od lat wiodącą pozycję w takich krajach jak Niemcy, Francja czy Czechy. Tamtejsi jego klienci chwalą go za czytelne zasady i umowy, oraz za bardzo szeroki wachlarz oferty, dzięki czemu znajdzie tu dla siebie każdy zainteresowany. Według zapowiedzi, nowy gracz na naszym rynku bankowym rozpocznie działalność między innymi z ofertą skierowaną do emerytów i rencistów. Zaproponuje im lokatę systematycznego oszczędzania, która charakteryzowałaby się niskim wkładem początkowym i możliwością wycofania go z miesięcznym okresem karencji. Umożliwiłoby to na zachowanie połowy obiecanego zysku. Takiego rozwiązania jeszcze żaden bank w naszym kraju nie oferował, ale nie powinno to zaskakiwać nikogo, bowiem debiutant lubi w taki sposób zaskakiwać konkurencję. W najbliższym miesiącu zakończy się dopełnianie wszelkich procedur prawnych, po których bank będzie mógł ruszyć pełną parą, na początku w siedemnastu placówkach wojewódzkich, oraz jednej w Warszawie.

Niepokojąca sytuacja w greckich bankach

Grecka sytuacja ekonomiczna z dnia na dzień coraz bardziej się pogarsza. Tamtejsi mieszkańcy panicznie zaczęli wycofywać środki z banków, obawiając się o przyszłość w obliczu możliwego coraz bardziej wyjścia tego kraju ze strefy euro. W związku z rosnącą jednocześnie inflacją, zaczęto nawet zrywać przed czasem lokaty, jakie dotychczas chętnie otwierano w greckich bankach. Gwarantowały one godziwy zysk i pewność, że będzie on w obiecanej wysokości, niezależnie od wahań na giełdzie czy panującej w światowej gospodarce koniunktury. Dopóki inflacja w Grecji była niższa niż siedem procent w skali rocznej, Grecy przynajmniej nie tracili na lokatach, które minimalizowały zmniejszenie wartości pieniądza. Jednakże ostatnio inflacja doszła do poziomu dziesięciu procent, wobec czego Grecy zaczęli likwidować swoje konta oszczędnościowe i lokaty, jakie zawarto wcześniej. Koszt takiego kroku to utrata dotychczasowego zysku, co jednak jest mniejszym złem, niż czekanie na jeszcze większe tracenie wartości pieniędzy w skutek wzrostu cen. Dla greckich banków i całego systemu monetarnego Aten jest to o wiele większy kłopot. Banki tracą gotówkę na bieżącą działalność a zbyt wielki jej napływ na rynek może napędzić i tak już sporą inflację. Rząd z Aten zastanawia się nad wprowadzeniem przymusowych lokat, z których można będzie wycofać tylko część pieniędzy. Byłby to ostateczny krok do uspokojenia sytuacji, jednakże na razie premier nie zamierza po niego sięgnąć.

Najbardziej dochodowy sposób zarabiania przez banki

Banki w związku z kończącym się rokiem kalendarzowym, dokonały podsumowania tego okresu, który nie należał do najgorszych w tej branży. Otóż na polskim rynku w sumie działa czterdzieści osiem banków, które zarobiły ponad osiemnaście miliardów złotych. Suma ta o dziwo w tym roku w większości pochodziła z lokat, jakie masowo zakładali Polacy. Kusiła nas niewątpliwie perspektywa sporego zysku, jaki wynikał z dużego jak na ten rodzaj usługi oprocentowania. W przeciągu roku można było zarobić nawet do dziesięciu procent, co było skutkiem cichej wojny o klienta. Banki chcąc zagarnąć dla siebie jak największą część rynku, oferowały naprawdę wysokie zyski. Lokaty otworzyło w tym roku ponad trzy miliony rodaków, co przewyższyło nawet najśmielsze oczekiwania analityków. Na tego rodzaju kontach oszczędnościowych leży ponad osiemnaście miliardów złotych, które zgodnie z przewidywaniami mają nam dać prawie dwa miliardy zysku. Tak spora ilość pieniędzy, jakie mają banki do dyspozycji musi być dobrze zainwestowana, żeby zarobić nie tylko na część, jaka się należy właścicielowi gotówki, ale i na prowizję banku. Najwidoczniej banki dobrze sobie z tym radzą, bowiem żaden z nich nie planuje rezygnacji z takich lokat. W przyszłym roku przewiduje się już mniejsze zainteresowanie odkładaniem w ten sposób pieniędzy, bowiem ich oprocentowanie w skutek malejącej inflacji zapewne spadnie i zatrzyma się na poziomie co najwyżej siedmiu procent.

Zmiany w polskim prawie podatkowym

Polski Parlament zaczął prowadzić prace nad zmianą naszego prawa bankowego. Dotychczas zyski jakie wynikały z faktu posiadania konta osobistego, nie były zupełnie opodatkowane. Uważano je za niedochodowe. Zupełnie inaczej było z lokatami, które od kilku lat były obłożone tak zwanym podatkiem Belki. Wynosił on dwadzieścia procent od wielkości zarobku, co poważnie ograniczało atrakcyjność lokat w oczach klientów. Jednakże banki znalazły rozwiązanie i wiedzą, jak obejść ten przepis. Lokata jest obłożona podatkiem, ale jeżeli wysokość naliczonej sumy nie jest wiesza niż jeden grosz, to jest on zaokrąglany w dół, na korzyść płatnika. W ten sposób banki nagle zanotowały wzrost lokat jednodniowych, które mieściły się w tej wysokości. Państwo dzięki temu unikowi traciło rocznie ponad miliard złotych, co powodowało, że przepis był w rzeczywistości martwy. Rosnący deficyt naszego budżetu jak i coraz poważniejsze kłopoty fiskalne w Unii, zmusiły rząd jednak do zajęcia się ta sprawą. Posłowie najprawdopodobniej przegłosują zmiany, które między innymi likwidują zapis o zaokrąglaniu podatku poniżej grosza w dół. Fachowcy od bankowości obawiają się jednak, że w zamian za to banki będą zmuszone działać bardziej ryzykownie. Aby zachęcić klientów do lokat, które będą musiały być wyżej oprocentowane niż dziś, aby pokryć straty wynikające z podatku Belki, będą musiały inwestować w transakcje, które w zamian za możliwość większego zysku, oferują również wyższe ryzyko.

Oszczędzanie dla rozsądnych ludzi

Każdy chciałby dla swoich oszczędności stworzyć jak najlepsze warunki, które gwarantowałyby po pierwsze ich ochronę a poza tym gwarancję, że jeszcze na tym zarobimy. Możliwości na taki scenariusz jest wiele, jednakże w ostatnim czasie warto zastanowić się nad założeniem lokaty. W ostatnim czasie zmieniły się na korzyść klientów wysokości oprocentowania takich lokat, dzięki czemu mamy zagwarantowany godziwy zysk. Cechą charakterystyczną dla tego rodzaju oszczędzania, jest zgoda na ulokowanie na określony czas swoich pieniędzy do banku, w zamian za wyższy zarobek niż na koncie osobistym. Poza tym można skorzystać również z lokat oszczędnościowych. Różnica polega na systematycznym odkładaniu określonej sumy, która ma pracować na określony procent. Z jednej strony ma to nam zagwarantować po pewnym czasie zysk, z drugiej uczy nas systematycznego odkładania pieniędzy, czyli oszczędności. Polacy coraz bardziej przekonują się do tej formy zarabiania. Ma na to wpływ nie tylko rosnąca świadomość w tym zakresie, ale również i polepszenie się naszej sytuacji ekonomicznej. Nasze zarobki wzrastają nieustannie od kilku lat i odłożenie miesięcznie nawet kwoty stu złotych nie jest dla większości rodzin zbytnim wyrzeczeniem. Zapewne wielu z nas twierdzi, że tak małe oprocentowanie rzeczywiste nie jest warte zachodu. W przeciwnym razie grozi nam utrata wartości naszych oszczędności, bowiem zostaną częściowo zjedzone przez rosnącą inflację. Skoro mają leżeć bezczynnie w domu, lepszy jest chociaż niewielki zysk.

Wojna pomiędzy bankami wkracza w decydującą fazę

Polskie banki na nowo próbują walczyć o klientów, poprzez oprocentowanie lokat. Zaczęto pół roku temu, kiedy nieśmiało jeden z banków podniósł wysokość zysku z lokaty o dwa procent powyżej planowanej inflacji. Było to przekroczenie magicznej granicy, bowiem od trzech lat nie istniała w naszym kraju lokata, która byłaby wyższa niż półtora procenta. Była to marna zachęta do odkładania gotówki na przyszłość i do jej zamrożenia na okres pół roku czy rok. Dopóki rynek kredytowy był w zapaści, banki nie potrzebowały aż tak wolnej gotówki, więc i oprocentowanie lokat stało w miejscu. Jednakże ożywienie kredytowe wymusiło podwyższenie tego oprocentowania. W odpowiedzi na dwa procenty, kolejne banki podwyższały swoją ofertę aż do ostatniej, czyli ponad sześciu procent powyżej inflacji. Jest to już warte zastanowienia, bowiem takich zysków nie gwarantują nam nawet obligacje państwowe. Dla klientów banków to dobra wiadomość, jednakże eksperci rynku finansowego przestrzegają, że tak wysokie oprocentowanie jest już górną granica opłacalności całej akcji dla banku. Musi on bowiem inwestować w coraz bardziej ryzykowne, ale jednocześnie dające możliwość większych zysków operacje bankowe. Na dłuższą metę banki będą musiały zmniejszyć oprocentowanie, bowiem nadzór finansowy w Polsce już zaczyna się temu przyglądać, nie ukrywając swojego niezadowolenia z tej wojny o klienta. Może to się odbić na kondycji banków, a w konsekwencji dla budżetu państwa.

Białoruś walczy z rosnącą inflacją

Białoruska gospodarka jest w coraz bardziej opłakanym stanie. Inflacja sięga miesięcznie ponad stu procent i bank centralny stara się usilnie zmniejszyć jej wielkość. Jednym z rozwiązań mających do tego doprowadzić, jest wprowadzenie obowiązkowych lokat dla banków. Mają one w ten sposób zamrozić na lokaty półroczne nie mniej niż dwadzieścia procent swoich środków pieniężnych. Aby móc temu sprostać, rząd wprowadzić limit dziennych wypłat dla obywateli. Powoduje to oczywiście panikę wśród mieszkańców tego kraju, ale obserwatorzy zagraniczni popierają tą decyzję. Lokaty spowodują, ze na rynku będzie o wiele mniej gotówki, która napędza tylko zjawisko inflacji. Jednocześnie promuje się wszelkiego rodzaju dobrowolne lokaty dla klientów banków, które mają dać zysk powyżej dziecięciu procent w skali roku, powyżej wielkości inflacji. Jest to bardzo wysoki zysk, który będzie musiał być sfinalizowany za pomocą środków budżetowych. Jednakże jest to jedna z niewielu już dostępnych metod, jakie Mińsk może wykorzystać do uzdrowienia tamtejszej gospodarki. Eksperci finansowi przewidują, ze za pomocą bankowych lokat przymusowych, do banku centralnego spłynie około ośmiu miliardów dolarów, co może wystarczyć do zmniejszenia zjawiska inflacji o połowę. Klienci banków nie są zadowoleni z takiego rozwiązania, próbując unikać wpłacania jakiejkolwiek gotówki na konta i odkładając gotówkę w domowych skrytkach.

Forma zagospodarowania wolnej gotówki z rynku

Lokaty są jednym z najczęściej reklamowanych produktów bankowych. Słyszymy o nich podczas zachwalania oprocentowania, które zapewni nam spory zysk. Prawda jest, ze można rzeczywiście w ten sposób zapewnić sobie niewielki, ale z góry znany i pewny zarobek, który pozwoli nam dodatkowo uchronić nasze pieniądze przez negatywnymi skutkami inflacji. To wszystko należy do tak zwanego rynku inwestorów indywidualnych, jednakże mało kto wie, ze lokaty zakładane są również przez same banki. W tym przypadku bankiem który jest depozytariuszem pieniędzy złożonych na takim produkcje bankowym, jest bank centralny. Powodem dla którego stosuje się takie rozwiązanie, jest konieczność ściągnięcia z rynku nadmiaru wolnej gotówki. Jak wiadomo, ilość będącego w obiegu pieniądza musi się zgadzać z ilością dostępnych na rynku produktów. Jeżeli ta proporcja zostanie zakłócona, to może grozić to wystąpieniem zjawiska inflacji. Bank centralny, odpowiadający za ogólną politykę fiskalną państwa, może poprzez zamrożenie pieniędzy na takich lokatach sporą część nadmiernej gotówki wycofać z rynku. Takie rozwiązanie było często stosowane w naszym kraju podczas procesu transformacji gospodarczej w latach dziewięćdziesiątych. Poza tym kilka lat temu bank centralny również zdecydował się na ten krok, po wpłynięciu do obiegu zbytniej ilości gotówki, jaka pochodziła z dopłat unijnych dla rolników oraz z dofinansowania unijnego dla naszego budżetu.

Coraz lepsze warunki dla oszczędnych

Banki od roku walczą znów o klientów. Szczególnie chętnie wita się te osoby, które mają nadmiar gotówki i chcą ją w rozsądny sposób zainwestować. Oczywiście, można grać na giełdzie, ale jest to dość ryzykowne i raczej trzeba mieć grubszą sumę. Dla tych, którzy mają na koncie oszczędności rzędu kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych, godne polecenia wydają się lokaty. Wszystkie banki operujące w naszym kraju, mają średnio w swojej ofercie ponad dwadzieścia rodzajów lokat. Dla tych, którzy myślą o zarobku w perspektywie co najmniej jednego roku, można założyć lokatę długoterminową. Jest ona o tyle bardziej korzystna, że jej oprocentowanie jest wyższe niż lokaty na krótszy okres czasu. Poza tym im wyższa suma, tym większe możliwości negocjacji warunków takiej lokaty, począwszy od oprocentowania po okres minimalnego okresu jej trwania. Trzeba pamiętać również, że lokaty najczęściej charakteryzują się tym, że nie można ich przed zakończeniem umowy zamknąć. Grozić to może utratą pieniędzy, jakie mieliśmy zarobić. Jest to ważne dla każdej osoby, która myśli o tym, bowiem trzeba przewidzieć z góry, czy możemy sobie pozwolić na zamrożenie pieniędzy na jakiś czas, bez względu na wszystko. Możemy zarobić nie za duże, ale pewne pieniądze, jednakże na czas trwania lokaty traktujemy gotówkę, jak by jej nie było, co może być niejednokrotnie ryzykownym posunięciem. Dla banków kuszenie klientów lokatami jest dobrą formą pozyskiwania gotówki na inwestycje i udzielane kredyty. Oprocentowanie pożyczek jest na tyle wysokie, że bank po zapłaceniu odsetek z lokaty i tak dla siebie zarobi odpowiednią sumę.